Forum Enchant Winx Strona Główna
Forum Enchant Winx Strona Główna Zaloguj Rejestracja FAQ Szukaj

Forum Enchant Winx Strona Główna » Na zewnątrz » Dziedziniec Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Dziedziniec
PostWysłany: Nie Paź 18, 2009 15:29 Odpowiedz z cytatem
Ciara
Strażniczka planety|Moderator
Dołączył: 02 Maj 2009
Posty: 497
Skąd: Z Mordoru, głupie pytanie.




Rzeczywiście, wielkie gabloty stały na środku dziedzińca a pod nimi kłębiły się kompletnie zielone pierwszoroczne, które pchały się jedna przez drugą by jak najlepiej widzieć plan. Starsze dziewczyny rozsiadły się wygodnie pod fontannami i rozkoszowały się ostatnimi momentami wolności, poza tym ich doświadczenie nie pozwalało na takie zachowanie jakie prezentowały ich "małe" koleżanki.
Leah nie wiedziała za bardzo co robić: obiecała, że sprawdzi plan, ale nie uśmiechało jej się pchanie pomiędzy resztą dziewczyn, zresztą bała się stratowania. Nagle usłyszała gwizd - odwróciła się. Jedna ze starszych dziewczyn przywoływała ją ręką, a reszta wpatrywała się w nią. Leah wskazała na siebie: dziewczyna skinęła głową. Rozdygotana, nie wiedząc czego mogą od niej chcieć - poszła do nich.

_________________
/AS/ Eee tam, wymyślę coś sama. Czarny t-shirt z golfem, przewiązana w pasie dresowa bluza, szerokie spodnie khaki wpuszczone w trapery. Nie wyobraziłam sobie tego jeszcze, ale mam nadzieję, że wygląda rewelacyjnie.
/AN/ W party Palladiuma na quest na bagna - actually she wants it now.

~MISZCZYNI na zwolnieniu~
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Wysłany: Nie Paź 18, 2009 15:29
Reklama





PostWysłany: Nie Paź 18, 2009 15:52 Odpowiedz z cytatem
Quelle
Czarodziejka w Enchantiksie
Dołączył: 23 Lip 2009
Posty: 154
Skąd: Ross




Wlazłam na dziedziniec i zobaczyłam tłumy dziewczyn pchających się do gablot.
Usłyszałam jak ktoś gwiżdży na Leah i karze jej podejśc.
~ Mam nadzieję, że nie chodzi tym "zarozumialcom" o bójkę - pomyślałam wkurzona. Podeszłam kawałek, schowałam się za krzakiem i w ukryciu obserwowałam co się dzieje pomiędzy Leah, a starszymi uczennicami.
Troszkę się bałam, że chcą się pobawic młodszą uczennicą i śmiac się przy tym jak jakieś osły i wywyższac się, że są starsze.
Siedziałam w ciszy i obserwowałam bieg wydarzeń mocno ściskając jedną z gałęzi.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Nie Paź 18, 2009 17:10 Odpowiedz z cytatem
Mishel
Strażniczka Planety
Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 574




- Niuch... WOOF! - wchodząc na dziedziniec, zauważyłam małą, przestraszoną... Księżniczkę.
- Co jest?
- WOWOWOOf! (L-l-Leah!)
- Co?
- WOWOWOOf (Q-q-Quelle) Hau hauuf ( za mną!)
Znalazłam Quelle.
- Co jest?
//by the way: Stina - w przyszłym tygodniu powinnam przysłać na pocztę gazety tylną okładkę, ale musicie napisać co w następnym numerze//

OD TEGO TYPU WIADOMOŚCI JEST SHOUT. Jeszcze raz coś takiego i moderacja będzie ścinać głowy. Życzę miłego dnia.

_________________

AU: Czarny T-shirt z nadrukowaną na środku wielką, żółtą, uśmiechniętą emotikoną walącą po oczach, krótkie, jeansowe spodenki, sięgające połowy ud, tenisówki za kostkę koloru żółtego, z czarnymi sznurówkami.
AN: Tryska energią. Normalnie happyyy!
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Nie Paź 18, 2009 18:27 Odpowiedz z cytatem
Ciara
Strażniczka planety|Moderator
Dołączył: 02 Maj 2009
Posty: 497
Skąd: Z Mordoru, głupie pytanie.




- Cześć.
- Cze-ść.
Leah stała wyczekująco przy dziewczynach ze starszych roczników. Znów zaczęła nerwowo skubać koniec koszulki. A te gapiły się na nią jak na jakiś eksponat w muzeum. Po chwili jedna z nich parsknęła śmiechem. A za nią reszta.
Leah pomyślała, że chyba się rozpłacze.
- Hej!
Podniosła głowę.
Przed nią stanęła prześliczna wysoka blondynka z długą kaskadą włosów. Wycelowała w nią zadbanym paznokciem.
- Czego się boisz, rany? Przecież ci nic nie zrobimy - uśmiechnęła się. Tak tylko pomyślałyśmy... wyglądasz jak jedna panna z naszego rocznika. O rety, znasz może Chantal Cerchio?
Leah rozpromieniła się. Wszyscy przyjaciele Chantal byli dla niej mili.
- To moja siostra! - powiedziała z radością.
Dziewczyny spojrzały po sobie i pokiwały sobie głowami.
- Tak myślałyśmy, rany - powiedziała blondynka - I jak tam u Chantal? Nadal nie zamierza wracać do szkoły?
- Eeee...
- Tak nagle odeszła na drugim roku, rany, no TO było, nie wiem, TAAAAKIE dziwne.
- No właśnie! - zawtórowała jej ostrzyżona na krótko ruda dziewczyna siedząca po turecku na brzegu fontanny. Te teksty o prawdziwej magii czy coś...
- Hej, przecież wszystkie wiemy, że Chantal nie ma do końca po kolei w głowie! - powiedziała zaczepnie brunetka w brązowej spódnicy.
Reszta dziewczyn się roześmiała.
- A NIBY CO WAM POZWALA JĄ OCENIAĆ!?
Rozbawiona gromada obejrzała się na Leah.
A ta nie zamierzała się powstrzymywać.
- Zrobiła co chciała! To był jej wybór! Każdy coś takiego robi! To znaczy, może nie, ale nie macie prawa jej krytykować! Nikt nie ma! Co to właściwie za rozmowa!?
Odwróciła się na pięcie i podminowana skierowała się w stronę gabloty.

_________________
/AS/ Eee tam, wymyślę coś sama. Czarny t-shirt z golfem, przewiązana w pasie dresowa bluza, szerokie spodnie khaki wpuszczone w trapery. Nie wyobraziłam sobie tego jeszcze, ale mam nadzieję, że wygląda rewelacyjnie.
/AN/ W party Palladiuma na quest na bagna - actually she wants it now.

~MISZCZYNI na zwolnieniu~
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Pon Paź 19, 2009 16:29 Odpowiedz z cytatem
Cassidy
Strażniczka planety|Administrator
Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 463
Skąd: Toruń




Szłam środkiem dziedzińca z rekami w kieszeniach kopiąc jakis kamyk. Z jednej strony byłam zadowolona, że dyrektorka ograniczyła sie do pouczenia nas, a z drugiej strony zdziwiło mnie to, że zareagowała tak łagodnie, jakby miała powód...może to dlatego, że dziewczyny pochodzą z królewskich rodzin.
Nagle usłyszałam donośny krzyk Leah, kłuciła się z jakimiś dziewczynami wyższej klasy. Odwróciłam sie w tamtym kierunku, koleżanka z pokoju szła wściekła jak osa w stronę gablot. Szybkim krokiem zrównałam się z nią.
- O co poszło? - spytałam spoglądając na nią.

_________________
Postać: Cassidy Moon
Przynależność: Czarodziejka
Nastrój: Nieco znudzona, skłonna gadać do siebie i kamienia, o ile będzie miał ciekawy kształt. Załączył jej się zmysł przetrwania wyhodowany na Darklight.
Ubiór: Prosty top, czapka z daszkiem, bojówki i trapery a wszystko w kolorze khaki.
Moc: <Ogień anielski>
Dodatkowa zdolność: Wyjątkowa nadwrażliwość na obecność magii.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Pon Paź 19, 2009 16:57 Odpowiedz z cytatem
Ciara
Strażniczka planety|Moderator
Dołączył: 02 Maj 2009
Posty: 497
Skąd: Z Mordoru, głupie pytanie.




- Nieważne! - podminowana jak diabli Cerchio prawie wyrżnęła w tłum pierwszorocznych dziewczyn. Te spojrzały na nią z gotowymi pretensjami, ale zrezygnowały gdy zauważyły wyraz destrukcyjnego gniewu na jej twarzy. Nie tylko ucichły, ale także zrobiły jej przejście. Stanąwszy w rozkroku, z rękami opartymi na biodrach, studiowała plan. Pytanie tylko czy się na nim rzeczywiście skupiała i wiedziała co czyta.
Do starszych dziewczyn z kolei podbiegła jakaś panna o długich orzechowych włosach. Towarzyszyła jej koleżanka o ciemnej karnacji i rudych włosach. Szatynka najwyraźniej strofowała je gorączkowo.

_________________
/AS/ Eee tam, wymyślę coś sama. Czarny t-shirt z golfem, przewiązana w pasie dresowa bluza, szerokie spodnie khaki wpuszczone w trapery. Nie wyobraziłam sobie tego jeszcze, ale mam nadzieję, że wygląda rewelacyjnie.
/AN/ W party Palladiuma na quest na bagna - actually she wants it now.

~MISZCZYNI na zwolnieniu~
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Pon Paź 19, 2009 17:12 Odpowiedz z cytatem
Cassidy
Strażniczka planety|Administrator
Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 463
Skąd: Toruń




Zatrzymałam sie i wywruciłam oczami.
- Niewarzne sr..- Zaczełam jednak przypomniałam sobie że znajduje sie w Alfei i lepiej wyrażać się grzecznie.
- jak nie chcesz mówic to nie mów. - Chociaz może lepiej żeby nie mówiła, z moja wrodzoną złośliwościa i wredota zapewne odpaliła bym coś, znowu lądując na dywaniku u dyrektorki.

_________________
Postać: Cassidy Moon
Przynależność: Czarodziejka
Nastrój: Nieco znudzona, skłonna gadać do siebie i kamienia, o ile będzie miał ciekawy kształt. Załączył jej się zmysł przetrwania wyhodowany na Darklight.
Ubiór: Prosty top, czapka z daszkiem, bojówki i trapery a wszystko w kolorze khaki.
Moc: <Ogień anielski>
Dodatkowa zdolność: Wyjątkowa nadwrażliwość na obecność magii.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Wto Paź 20, 2009 15:28 Odpowiedz z cytatem
Mishel
Strażniczka Planety
Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 574




~ Ooom... Biedna Leah... Musi być bardzo wrażliwa na krytykę...
- LEAH! A CO POWIESZ naaaaa.... LODY! Mnie to zawsze poprawia nastrój!!!

_________________

AU: Czarny T-shirt z nadrukowaną na środku wielką, żółtą, uśmiechniętą emotikoną walącą po oczach, krótkie, jeansowe spodenki, sięgające połowy ud, tenisówki za kostkę koloru żółtego, z czarnymi sznurówkami.
AN: Tryska energią. Normalnie happyyy!
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Wto Paź 20, 2009 18:08 Odpowiedz z cytatem
Stina-Carison
Strażniczka Planety
Dołączył: 07 Gru 2008
Posty: 609
Skąd: Aquandos




Wyszłam ze szkoły i znalazłam się na placu. Przed gablotami z rozkładem zebrał się niemały tłumek, więc zrezygnowana zaczęłam się wlec w stronę bramy.
"O co jej chodziło? Czemu była taka dziwna? Nie można to pomóc koleżance? To przestępstwo?" Zbulwersowana zawróciłam, gdyż doszłam do bramy.
"Ałć! Who? OMG!"
Bo o to wpadłam na...
-AAAAAAA! PANI TO FLORA Z KLUBU WINX!!!!!!!!!!!!!
Wszystkie dziewczyny zwróciły wzrok na mnie.
-Tak, to ja. Miło mi Cię poznać...-urocza szatynka wyciągnęła dłoń w moją stronę.
-Stina Carison. Ojejkuuuuu...Chciałabym być taką wielką czarodziejką jak pani...-{jak to dziwnie...mówić na Florę per 'pani'...}
-Nie jestem znowu jakąś wielką czarodziejką...Raczej Bloom nią jest. Ale aby taką zostać nie trzeba mieć wielkiej siły.Potrzebna jest harmonia. A ciebie coś chyba dręczy...
-Och to nic takiego...-i opowiedziałam 'pani' Florze o tym, co zaszło w bibliotece.
-Stino, my zaczynałyśmy podobnie Smile To nic złego, że pomogłyście przyjaciółce. A pani dyrektor po prostu nie chce problemów w szkole..
I dalej szłam już razem z Florą, która opowiadała mi o sobie i Winx.

_________________
OH MY GOD SUN!!!

http://likeimmadeoflove.blog.onet.pl
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Wto Paź 20, 2009 20:34 Odpowiedz z cytatem
Mishel
Strażniczka Planety
Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 574




- Hej, Stina! - dogoniłam koleżankę
- CZEŚĆ! O! A pani to pewnie Flora! Wiele o pani słyszałam. Będzie nas pani uczyć zielarstwa, a może eliksirów?

_________________

AU: Czarny T-shirt z nadrukowaną na środku wielką, żółtą, uśmiechniętą emotikoną walącą po oczach, krótkie, jeansowe spodenki, sięgające połowy ud, tenisówki za kostkę koloru żółtego, z czarnymi sznurówkami.
AN: Tryska energią. Normalnie happyyy!
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Sro Paź 21, 2009 15:44 Odpowiedz z cytatem
Quelle
Czarodziejka w Enchantiksie
Dołączył: 23 Lip 2009
Posty: 154
Skąd: Ross




- Ooooooooch! To przecież panna Flora z Klubu Winx!!! - wrzasnęłam na widok idolki - Jak się cieszę, że mogę panią poznac! Czytałam wiele o Winx i jest pani moją ulubioną czarodziejką i na pewno też nauczycielką!
- Uwielbiam przyrodę i zielarstwo. Na pewno będę robic jakieś prace dodatkowe... Jej, jakie to ekscytujące byc uczoną przez sławną czarodziejkę! - mówiłam z promiennym uśmiechem. Chciałam zostac ulubioną uczennicą pani Flory.
Interesowało mnie też, jakie z Winx jeszcze uczą w Alfei.
Razem z Mishel i Stiną szłam razem z moją ulubioną czarodziejką z przed dziesięciu lat temu.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Sro Paź 21, 2009 16:00 Odpowiedz z cytatem
Stina-Carison
Strażniczka Planety
Dołączył: 07 Gru 2008
Posty: 609
Skąd: Aquandos




[to "z przed 10 lat temu" trochę dziwne jest i tego nie kumam...]
-Czy to prawda, że Musa i Layla tu również uczą? Ups..znaczy pani Musa i pani Layla...
-Nie martw się Stino. Tak naprawdę, to wolimy gdy mówicie do nas po imieniu. To miłe Smile. Wtedy znowu czuję się jak tamta młoda, trochę naiwna 16-letnia Flora z klubu Winx...Ach, to były wspaniałe czasy...Mimo nauki było wspaniale. A teraz wszystko już za mną...Za to wy macie przed sobą jeszcze wiele przygód, a ja widzę w was potencjał na doskonałe czarodziejki. Bo się przyjaźnicie, prawda? Ja, Bloom, Stella, Musa, Layla i Tecna wciąż jesteśmy w kontakcie, wiecie? Czasem spotykamy się nawet z Roxy. Przyjaciele są nam bardzo potrzebni, ale wy o tym wiecie, prawda?
-Tak...Mamy jeszcze dwie przyjaciółki: Cassidy i Leah. O, tam są! Leah, Cass!!!!


Postać Ciary nazywa się Leah...to taka informacja.. Dziekuję za uwagę- Administracja
Moderacja poprawia. Muszę wytłumaczyć tu parę rzeczy.

_________________
OH MY GOD SUN!!!

http://likeimmadeoflove.blog.onet.pl
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Sro Paź 21, 2009 16:02 Odpowiedz z cytatem
Cassidy
Strażniczka planety|Administrator
Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 463
Skąd: Toruń




Zauważyłam ekscytację dziewczyn na widok Flory z Winx Club, obserwowałam je z daleka. Zastanawiałam się czy podejść, czy nie, trochę bałam się...Takie spotkanie przypomina publiczne wystąpienie a ja czuję niezidentyfikowany lęk przed tego typu rzeczami.

_________________
Postać: Cassidy Moon
Przynależność: Czarodziejka
Nastrój: Nieco znudzona, skłonna gadać do siebie i kamienia, o ile będzie miał ciekawy kształt. Załączył jej się zmysł przetrwania wyhodowany na Darklight.
Ubiór: Prosty top, czapka z daszkiem, bojówki i trapery a wszystko w kolorze khaki.
Moc: <Ogień anielski>
Dodatkowa zdolność: Wyjątkowa nadwrażliwość na obecność magii.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Sro Paź 21, 2009 17:01 Odpowiedz z cytatem
Mishel
Strażniczka Planety
Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 574




- Eh... no i nie ma kociej wróżki! O! To dziewczyny! DZIEWCZYNYYY! - przybiegłam
- NA TABLICY PISZE, że w przyszłą sobotę w klubie - tym z ostatniej imprezy - jest dyskoteka na Halloween!

_________________

AU: Czarny T-shirt z nadrukowaną na środku wielką, żółtą, uśmiechniętą emotikoną walącą po oczach, krótkie, jeansowe spodenki, sięgające połowy ud, tenisówki za kostkę koloru żółtego, z czarnymi sznurówkami.
AN: Tryska energią. Normalnie happyyy!
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Sro Paź 21, 2009 20:20 Odpowiedz z cytatem
Ciara
Strażniczka planety|Moderator
Dołączył: 02 Maj 2009
Posty: 497
Skąd: Z Mordoru, głupie pytanie.




Leah stała pod gablotą, z deczka ochłonąwszy. Wiedziała już co ma prze oczami: ich pierwszą lekcją było zielarstwo właśnie z profesor Florą. Leah zignorowała wołanie Stiny: musiała się uspokoić, mogłaby wylecieć z czymś głupim.
- Przepraszam?
Leah odwróciła głowę. Obok niej stała wysoka dziewczyna w granatowej bluzce i brązowej spódnicy. Miała długie orzechowe włosy, bardzo starannie upięte na boku. Obok niej stała ruda, ostrzyżona na krótko dziewczyna o ciemniejszej karnacji.
- Jestem Priscilla - dziewczyna wyciągnęła do niej rękę. Leah niechętnie ją uścisnęła. Jestem w najstarszej klasie i chciałam cię przeprosić za ich zachowanie. To dobre dziewczyny tylko czasami palną coś głupiego.
- Dlaczego przepraszasz w ich imieniu?
- Bo to moje zajęcie - uśmiechnęła się uroczo. Pewnie nie rozumiesz: od kilku lat działa tu program opieki nad młodszymi uczennicami. Jeśli masz jakiś problem albo pytanie to zgłoś się do mnie albo do Remy - pokazała ręką na rudą koleżankę.
- Właściwie to sprowadza się do tego, że przychodzą do nas praktycznie wszyscy, ale nikomu nie odmawiamy - uśmiechnęła się. To co, wybaczysz im? Jestem pewna, że niedługo do ciebie przyjdą...
Miała taki wyraz twarzy, że ciężko było jej odmówić.
- Noooo... no dobrze.
- Wspaniale! Tu jest twój plan. I jeszcze jeden dla twojej koleżanki - podała im dwa kolorowe kartoniki. Bawcie się dobrze!
Ruda prychnęła i poszły sobie. Leah odwróciła się do Cassidy.
- To co... zielarstwo? Wybacz to wcześniej, byłam zła i tak dalej... - spuściła wzrok.

_________________
/AS/ Eee tam, wymyślę coś sama. Czarny t-shirt z golfem, przewiązana w pasie dresowa bluza, szerokie spodnie khaki wpuszczone w trapery. Nie wyobraziłam sobie tego jeszcze, ale mam nadzieję, że wygląda rewelacyjnie.
/AN/ W party Palladiuma na quest na bagna - actually she wants it now.

~MISZCZYNI na zwolnieniu~
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Wysłany: Sro Paź 21, 2009 20:20
Reklama





 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  
  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Enchant Winx  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
    Powered by Active24, phpBB © phpBB Group. Designed for Trushkin.net | Themes Database