Forum Enchant Winx Strona Główna
Forum Enchant Winx Strona Główna Zaloguj Rejestracja FAQ Szukaj

Forum Enchant Winx Strona Główna » Biblioteka » Biblioteka Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Wto Sie 02, 2011 11:37 Odpowiedz z cytatem
Cassidy
Strażniczka planety|Administrator
Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 463
Skąd: Toruń




Ta iluzja zbiła ją z tropu, ale po chwili zaczęła latać po całej bibliotece szukając tego co mogło by być wartościowe dla wiedźm. Ale niestety nic nie wpadło jej w oko. Wyleciała z ukrycia.
- Lubicie bawić się ogniem? Pobawcie się tym. Anielski wir! - Strumień ognia o błękitnym odcieniu z zawrotną prędkością poleciał w stronę Kaylie która właśnie atakowała Marin.

_________________
Postać: Cassidy Moon
Przynależność: Czarodziejka
Nastrój: Nieco znudzona, skłonna gadać do siebie i kamienia, o ile będzie miał ciekawy kształt. Załączył jej się zmysł przetrwania wyhodowany na Darklight.
Ubiór: Prosty top, czapka z daszkiem, bojówki i trapery a wszystko w kolorze khaki.
Moc: <Ogień anielski>
Dodatkowa zdolność: Wyjątkowa nadwrażliwość na obecność magii.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Wysłany: Wto Sie 02, 2011 11:37
Reklama





PostWysłany: Wto Sie 02, 2011 11:44 Odpowiedz z cytatem
Rahel
Nowa uczennica Alfei
Dołączył: 08 Cze 2010
Posty: 7




Młoda świeżo upieczona agentka stanęła w drzwiach biblioteki już jakiś czas temu, nikt jednak jej nie zauważył. Starsza od wszystkich znajdujących się to dziewczyn przyglądała się ich dziecinnym jeszcze zmaganiom.
- No no no. - Szepnęła.

_________________
Strój: Fioletowa tunika przewiązana w talii i szare rurki.
Moc: Demoniczna energia.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość

PostWysłany: Wto Sie 02, 2011 19:09 Odpowiedz z cytatem
Mishel
Strażniczka Planety
Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 574




Dziewczyna nie mogła się połapać, skąd wzięła się tu Cassidy. Uśmiechnęła się jednak na obecność dziewczyny i zaczęła kumulować kolejną kulę energii. Po chwili cisnęła nią w Daisy, krzycząc przy tym.
- Lekkość Chihuahua'y! - Zaklęcie żywiołowe jedynie spowolniło wiedźmę na parę chwil, oczywiście odbierając jej przy tym zdolność patrzenia przed siebie.

_________________

AU: Czarny T-shirt z nadrukowaną na środku wielką, żółtą, uśmiechniętą emotikoną walącą po oczach, krótkie, jeansowe spodenki, sięgające połowy ud, tenisówki za kostkę koloru żółtego, z czarnymi sznurówkami.
AN: Tryska energią. Normalnie happyyy!
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Sro Sie 03, 2011 11:55 Odpowiedz z cytatem
Ciara
Strażniczka planety|Moderator
Dołączył: 02 Maj 2009
Posty: 497
Skąd: Z Mordoru, głupie pytanie.




Leah rozejrzała się wokoło: Cassidy prała Kylie, że aż miło a Mishel chwilowo wyłączyła Daisy z gry. Cerchio kątem oka dostrzegła Meduzę, która zbierała moc i kumulowała ją w tornadzie. Dziewczyna wylądowała i rzuciła się do Meduzy. Ta uśmiechnęła się cwaniacko.
- Drugi raz ci nie wyjdzie, mała! - i posłała wir w stronę Leah. Uniósł ją w powietrze, był za silny, by z nim wygrać. Leah uderzyła z całej siły w stojący za nią regał. Pech chciał, że głową trafiła w kant wyjątkowo opasłego tomiszcza. W wyniku straciła przytomność co Meduza uznała za wielce stosownym wykorzystać dlatego z żądzą krwi w oczach skierowała się do bezbronnej wróżki.

_________________
/AS/ Eee tam, wymyślę coś sama. Czarny t-shirt z golfem, przewiązana w pasie dresowa bluza, szerokie spodnie khaki wpuszczone w trapery. Nie wyobraziłam sobie tego jeszcze, ale mam nadzieję, że wygląda rewelacyjnie.
/AN/ W party Palladiuma na quest na bagna - actually she wants it now.

~MISZCZYNI na zwolnieniu~
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Sro Sie 03, 2011 12:32 Odpowiedz z cytatem
Stelciatalala
Czarodziejka
Dołączył: 19 Lip 2011
Posty: 41




Marin podleciała w górę :Rozejrzałam się w wokół gdyż straciłam wiedzmy z oczu.Pomyślałam że z góry łatwiej mi będzie je zobaczyć więc tak też zrobiłam. Kątem oczu zobaczyłam biedną i bezbronną Leah i zbliżającą się do niej Meduze . O nie muszę jej jakoś pomóc ale co zrobić hym.... Na pewno nie patrzeć na to z góry . Meduza śmiała się jak ropucha kumuląc przy tym energię w swoich dłoniach i szykując się do kolejnego ataku na biedną Leah .Żegnaj czarodziejko powiedziała złowieszczo Meduza . Nigdy odparłam podleciałam nad Meduzą i zaczełam ją atakować całą swoją mocą . Z moich dłoni wylatywały słoneczne kule . Musisz poćwiczyć nad celnością mała powiedziała Meduza. O nie jak mogłam nie trafić . Meduza - Twoje żałosne sztuczki nic mi nie zrobiły wiesz co to wogle magia patrz na ból swojej koleżanki hahhahah zaśmiała się . Meduza spowodowała bardzo silne kolejne tornado i skierowała na Leah . Marin szybko podleciała do Leah i zasłoniła ją własnym ciałem mocno przy tym oberwała . Straciła przytomność i zmieniła się w zwykłą dziewczynę .(zaczeła świecić na żółtko)

_________________
<<<Tu powinien się znajdować aktualny wygląd>>>
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość

PostWysłany: Sro Sie 03, 2011 16:37 Odpowiedz z cytatem
Stina-Carison
Strażniczka Planety
Dołączył: 07 Gru 2008
Posty: 609
Skąd: Aquandos




-O matko...-mruknęłam i podbiegłam do Marin i Leah, całkiem bezbronnych. - Tornado przeciw tornadu, co ty na to? - spytałam wiedźmę. - Wodne tornado! - krzyknęłam, posyłając zaklęcie ku Meduzie. Czarownica, nieco zmęczona po wcześniejszych zaklęciach nie zdążyła uciec, przez co tornado ją dopadło. Kręciła się w wirze, nie mogąc się uwolnić.
-Żeby tylko ktoś przyszedł - wyszeptałam błagalnie, nie będąc pewną ile jeszcze czasu dam radę utrzymać zaklęcie.

_________________
OH MY GOD SUN!!!

http://likeimmadeoflove.blog.onet.pl
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Sro Sie 03, 2011 19:21 Odpowiedz z cytatem
Cassidy
Strażniczka planety|Administrator
Dołączył: 22 Maj 2009
Posty: 463
Skąd: Toruń




Cassidy rozejrzała się bezradnie. Cała ta akcja sprawiła że straciła czujność. Zamknęła na chwilę oczy aby wyczuć ogniska magii. Może ktoś jest w pobliżu biblioteki. I wtedy odwróciła głowę w kierunku wyjścia. Zobaczyła tam osobę której w ogóle się nie spodziewała.
- Rahel! - krzyknęła, nie mogąc opanować zaskoczenia.
Wzrok czarownic powędrował w stronę wyjścia. Też nie spodziewały się takiego towarzystwa. Wyraźnie nie wiedziały co zrobić z nieproszonym gościem.

_________________
Postać: Cassidy Moon
Przynależność: Czarodziejka
Nastrój: Nieco znudzona, skłonna gadać do siebie i kamienia, o ile będzie miał ciekawy kształt. Załączył jej się zmysł przetrwania wyhodowany na Darklight.
Ubiór: Prosty top, czapka z daszkiem, bojówki i trapery a wszystko w kolorze khaki.
Moc: <Ogień anielski>
Dodatkowa zdolność: Wyjątkowa nadwrażliwość na obecność magii.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Sro Sie 03, 2011 19:25 Odpowiedz z cytatem
Rahel
Nowa uczennica Alfei
Dołączył: 08 Cze 2010
Posty: 7




Starsza siostra uśmiechała się cwaniacko. Machnęła lekko ręką a z podłogi wyłoniły się przypominające skrzyżowanie meduzy z niedźwiedziem. Stanęły w pobliżu każdej w wróżek i ryknęły przerażająco.
- Myślę, że wybrałyście zły moment na atak. Nie jestem jedyną osobą w szkole która was nie lubi. Jesteście zwierzyną wiedźmuleńki. - Błysnęła zębami w złowrogim uśmiechu prawdziwej, przerażającej wiedźmy.

_________________
Strój: Fioletowa tunika przewiązana w talii i szare rurki.
Moc: Demoniczna energia.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość

PostWysłany: Sro Sie 03, 2011 20:15 Odpowiedz z cytatem
Mishel
Strażniczka Planety
Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 574




- Rahel!? Co ona tu... - Mishel spojrzała zaskoczona na siostrę Cassidy. Widziała ją tylko raz, przez co nie potrafiła się przyzwyczaić do jej dumnego zachowania i postawy godnej podziwu. Nie chciała przepychać się do niej, więc pozostawiła sprawę Cass. Przeniosła wzrok na nieco wystraszone Meduzę i Kylie oraz Daisy z głupim uśmiechem. Arogancka, zbyt pewna siebie... to właśnie widziała w niej Misza.
- Pff... my? Coś mi się nie wydaje! - Krzyknęła, w co wplotła lekkie warknięcie.

_________________

AU: Czarny T-shirt z nadrukowaną na środku wielką, żółtą, uśmiechniętą emotikoną walącą po oczach, krótkie, jeansowe spodenki, sięgające połowy ud, tenisówki za kostkę koloru żółtego, z czarnymi sznurówkami.
AN: Tryska energią. Normalnie happyyy!
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Sro Sie 03, 2011 21:57 Odpowiedz z cytatem
Ciara
Strażniczka planety|Moderator
Dołączył: 02 Maj 2009
Posty: 497
Skąd: Z Mordoru, głupie pytanie.




/skoro Leah jest nieprzytomna to pobawię w mistrzowanie/


- Rahel...
Daisy utkwiła w starszej "koleżance" nienawidzące spojrzenie. Wszystkie trzy wiedźmy stały w bojowych pozach i zastanawiały się czy podjąć wyzwanie. Szybko omiotła wzrokiem pomieszczenie: nie szło im tak źle, dwie czarodziejki leżały nieprzytomne, pozostałymi mogłyby się zająć metodą trzy na jedną. Ale wiedziała dobrze, że w tym stadium nie mają żadnych szans z Rahel Moon. Nagle poczuła na ramieniu czyjąś dłoń. Kylie dawała kiwnęła głową na znak by się stąd wynosić. Z pewnym wahaniem Daisy przytaknęła. Tak jak Kylie rozluźniła mięśnie i skłoniła do tego Meduzę, której przyszło to z niejakim trudem (nadal miała ochotę rzucić się na Rahel).
Po wiedźmach pozostała tylko chmura ciemnego dymu.

***

- Co tu się dzieje?!
Layla wpadła przez drzwi do biblioteki a za jej plecami stała Flora. Jedno spojrzenie wystarczyło, by pojęły co się wydarzyło. Layla wymierzyła palec w Rahel.
- Ani kroku! Możemy to załatwić pokojowo...
Layla zmarszczyła brwi
- ... albo nie.
Flora zacisnęła pięści. Obu na usta cisnęło się "Winx Enchantix".


Ostatnio zmieniony przez Ciara dnia Czw Sie 04, 2011 11:59, w całości zmieniany 1 raz

_________________
/AS/ Eee tam, wymyślę coś sama. Czarny t-shirt z golfem, przewiązana w pasie dresowa bluza, szerokie spodnie khaki wpuszczone w trapery. Nie wyobraziłam sobie tego jeszcze, ale mam nadzieję, że wygląda rewelacyjnie.
/AN/ W party Palladiuma na quest na bagna - actually she wants it now.

~MISZCZYNI na zwolnieniu~
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Czw Sie 04, 2011 09:00 Odpowiedz z cytatem
Rahel
Nowa uczennica Alfei
Dołączył: 08 Cze 2010
Posty: 7




Gdy tylko czarownice zniknęły obrona dla wróżek też rozpłynęła się w powietrzu. Dziewczyna odpięła niewielką "spineczkę" z włosów. Okazała się ona kamerką. Którą trzymała teraz w otwartej dłoni.
- Tu macie wszystko od chwili przed tym pseudo pożarem. - Podeszła do siostry i podała jej gdżecik.
I wtedy do biblioteki wpadły Winx.
- Nie przyszłam tu walczyć z wami, tylko z czarownicami. - Odparła posyłając siostrze krzywy uśmiech. Mogła być sobie na nią wściekła, ale w końcu ją kochała i cieszyła się, że jest cała i zdrowa.
(Skoro to moja postać to pozwolę sobie wtrącić)
Cassidy spojrzała na Rahel w wdzięcznością. Emocje opadły. Takie pufff, gdy tylko czarownice zniknęły. Dziewczyna odruchem bezwarunkowym wtuliła się w siostrę jak kiedyś gdy jeszcze obie były dziećmi.

_________________
Strój: Fioletowa tunika przewiązana w talii i szare rurki.
Moc: Demoniczna energia.
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość

PostWysłany: Czw Sie 04, 2011 11:27 Odpowiedz z cytatem
Stelciatalala
Czarodziejka
Dołączył: 19 Lip 2011
Posty: 41




Nagle Marin wstała - Hej dziewczyny co tutaj się dzieje ? Czy te wstrętne wiedzmy już sobie poszły ? Zapytała Marin wszystkich w pokoju . O nie jest tutaj jeszcze jedna wiedzma Ej ty zostaw Cassidy słyszysz hym...?

_________________
<<<Tu powinien się znajdować aktualny wygląd>>>
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość

PostWysłany: Czw Sie 04, 2011 14:33 Odpowiedz z cytatem
Stina-Carison
Strażniczka Planety
Dołączył: 07 Gru 2008
Posty: 609
Skąd: Aquandos




Na szczęście do akcji wkroczyła siostra Cassidy, która okazała się być miłą osobą. Mogłam zostawić Meduzę. Rahel zajęła się wszystkimi wiedźmami i wytłumaczyła nas przed Winx. Tylko Marin odwaliło i zaczęła gadać głupoty do Cass. Pewnie mocno się uderzyła..
-Dzięki - powiedziałam do Rahel z uśmiechem. Przynajmniej raz obejdzie się bez ochrzanu ze strony dyrekcji. Znaczy się, mam taką nadzieję.

_________________
OH MY GOD SUN!!!

http://likeimmadeoflove.blog.onet.pl
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Pon Sie 08, 2011 16:45 Odpowiedz z cytatem
Mishel
Strażniczka Planety
Dołączył: 10 Lis 2007
Posty: 574




- Marin, spokojnie... to nie jest nasz wróg. Ba! To taka jakby sprzymierzona osoba. - Mishel wróciła do pierwotnej postaci i otrzepała się z kurzu. - Dziękujemy ci, Rahel. Bez ciebie byłoby pewnie ciężko. Nieźle nastraszyłaś te dziewczyny. - Uśmiechnęła się do siostry Cassidy z wdzięczności, po czym zwróciła się do nauczycielek.
- Nie musicie się martwić obecnością Rahel. Nie chciała zrobić niczego złego, wręcz nam pomogła.

_________________

AU: Czarny T-shirt z nadrukowaną na środku wielką, żółtą, uśmiechniętą emotikoną walącą po oczach, krótkie, jeansowe spodenki, sięgające połowy ud, tenisówki za kostkę koloru żółtego, z czarnymi sznurówkami.
AN: Tryska energią. Normalnie happyyy!
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

PostWysłany: Pon Sie 08, 2011 18:57 Odpowiedz z cytatem
Ciara
Strażniczka planety|Moderator
Dołączył: 02 Maj 2009
Posty: 497
Skąd: Z Mordoru, głupie pytanie.




/ta sama śpiewka: Leah nieprzytomna to mistrzuję. No i jak Cassidy twierdzisz, że tak świetnie miszczuję to się nie spieram <3/

Layla przesunęła uważne spojrzenie z Mishel na Rahel. Po chwili kiwnęła głową: Flora ostrożnie podeszła do Leah. Zmierzyła jej puls.
- Będziemy musiały kogoś poprosić o pomoc w przeniesieniu jej do skrzydła szpitalnego.
Odwróciła się do Layli i posłała jej pytający wyraz twarzy gdy ta nie odpowiedziała przez dłuższą chwilę. Myślała, że przyjaciółka po prostu pilnuje Rahel by ta nie wykorzystała ich nieuwagi, ale w tej chwili w bibliotece trwała jakaś wojna na spojrzenia. Flora uniosła brew a potem odchrząknęła. Layla odzyskała świadomość.
- To nie będzie potrzebne.
Nie spuszczając wzroku z wiedźmy podeszła do Leah i podniosła ją prawie bez wysiłku.
- Idę do skrzydła szpitalnego. Jak wrócę to wy - odwróciła się do młodych wróżek - też tam pójdziecie.
Podeszła do wyjścia.
- Ciebie ma tu nie być - rzuciła w stronę Rahel.
I wyszła. Flora stanęła przed drzwiami z założonymi na piersiach rękami. Layla wsunęła jeszcze na chwilę głowę do biblioteki.
- Obudzę Musę - szepnęła.
Flora przytaknęła. Jedynie przez ułamek sekundy można było dostrzec zmarszczkę przecinającą jej czoło gdy to usłyszała. Utkwiła twarde spojrzenie w Rahel.

_________________
/AS/ Eee tam, wymyślę coś sama. Czarny t-shirt z golfem, przewiązana w pasie dresowa bluza, szerokie spodnie khaki wpuszczone w trapery. Nie wyobraziłam sobie tego jeszcze, ale mam nadzieję, że wygląda rewelacyjnie.
/AN/ W party Palladiuma na quest na bagna - actually she wants it now.

~MISZCZYNI na zwolnieniu~
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora

Wysłany: Pon Sie 08, 2011 18:57
Reklama





 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  
  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Enchant Winx  

To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
    Powered by Active24, phpBB © phpBB Group. Designed for Trushkin.net | Themes Database